... czyli mam nadmiar we krwi żelaza.
I wyjaśnię teraz jak to się stało. Zacznę od początku.
Na jesień, przy okazji okresowych badań pracowniczych, we krwi miałam zbyt mało czerwonych krwinek oraz hemoglobiny. Postanowiłam zmienić swoją dietę włączając więcej produktów bogatych w żelazo, gdyż zwykle bywa tak, że anemia pojawia się właśnie z jego niedoboru. Ponieważ jestem przeciwniczką suplementacji (oprócz tranu i kwasu foliowego podczas planowania ciąży) to oczywiście zmieniłam swoje żywienie. Do diety włączyłam więcej podrobów, dosłownie 3 razy (w ciągu 3 miesięcy) zjadłam smażoną wątróbkę z cebulką, do tego jadłam więcej szpinaku, pamiętałam o natce pietruszki do każdej porcji zupy i od czasu do czasu do obiadu piłam kieliszek wina.
![]() |
| źródło: weheartit.com |
Ponowne badanie krwi zrobiłam tylko dlatego, że ostatnio jestem ciągle zmęczona. Ile bym nie spała, to i tak nic nie da. Narzekam też na ciągłe odczucie zimna. Do tego mam od dwóch tygodni bardzo suche łokcie. Te objawy zasugerowały mi albo anemię, albo niedoczynność tarczycy. Zrobiłam zatem badanie morfologiczne krwi + żelazo i TSH, T3 i T4 (T3- trójjodotyronina i T4- tyroksyna to hormony wytwarzane przez tarczycę, natomiast TSH to hormon wytwarzany przez przysadkę mózgową i to ona pobudza przysadkę do produkcji tych T3 i T4). I byłam blisko ;)
Choć drobnej anemii się pozbyłam, to niestety nabawiłam się nadmiaru żelaza we krwi i przeładowania hemoglobiny żelazem.
Takie przeładowanie żelazem jest bardzo niebezpieczne. Organizm się męczy bo nie potrafi zmetabolizować nadmiaru, odkłada go w wątrobie, sercu, trzustce co może prowadzić do niewydolności wątroby, zawału serca, cukrzycy, depresji a nawet nowotworów. Pojawiają się bóle stawów, uczucie zmęczenia, senność, spadek libido, problemy żołądkowo-jelitowe, zaburzenia miesiączkowania. U mnie wystąpił tylko jeden objaw- zmęczenie.
Co dalej?
Teraz muszę zmienić dietę. Przede wszystkim na jakiś czas muszę odstawić mięso i koniec z popijaniem winka do obiadu. Alkohol zwiększa przyswajalność żelaza z pokarmów zatem jeśli borykacie się z anemią z powodu braku żelaza, polecam kieliszek wytrawnego wina czerwonego do dań mięsnych. Poza tym skutecznie żelazo wypłukuje kawa, zatem zwiększę ilość kawy
do trzech dziennie (obecnie piję dwie- rano około 7:30 i po obiedzie,
około 14:00). O brak magnezu raczej nie powinnam się martwić, bo kawę
piję z mlekiem więc skutecznie uzupełniam to co kawa wypłukuje. No i
przede wszystkim włączam więcej ruchu. Najwięcej żelaza wydziela się
przez skórę z potem więc jogging 2-3 razy w tygodniu powinien przynieść
skutek.
Za miesiąc zrobię kolejne badanie krwi. A na suche łokcie kupiłam już krem nawilżający ;)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz