![]() |
| źródło: www.weheartit.com |
Ruch to zdrowie, nie
ma co do tego żadnych wątpliwości. Jednak są sytuacje kiedy nieprzemyślany
wysiłek może nam przysporzyć wiele problemów. Nie jestem sportowcem, nie
skończyłam AWF-u, jestem żywieniowcem więc opowiem krótko o wysiłku z
fizjologicznego punktu widzenia.
Jaki wysiłek fizyczny może nam zaszkodzić?
1) Każdy bez rozgrzewki
Rozgrzewka
przygotowuje organizm do wzmożonej pracy organizmu. Podczas ruchu wzrasta
tętno, przyspiesza się wentylacja płuc, organizm dostaje więcej tlenu, wraz z
tlenem we krwi szybciej krążą pozostałe składniki odżywiające komórki naszego
ciała. Szkodliwe metabolity są szybciej usuwane. Szybsze jest także wydzielanie
soków trawiennych wiec szybsze staje się trawienie pokarmów. Kiedy poddamy nasz
organizm bezpośrednio na silny wysiłek, nasz organizm szybciej się zmęczy,
mięśnie zużyją bardzo szybko zapasy tlenu po czym zaczną produkcję kwasu
mlekowego, na drugi dzień będziemy obolali, zniechęceni kolejnymi ćwiczeniami a
uprawianie sportu zakończy się już pierwszego dnia. Ponadto nierozruszane stawy
są niezwykle narażone na kontuzje, są mniej stabilne i łatwo odmawiają
posłuszeństwa. Czy naprawdę tego chcemy?
2) Bez śniadania
Śniadanie to
najważniejszy posiłek w ciągu całego dnia więc nie warto z niego rezygnować.
Pierwszy posiłek powinniśmy zjeść do godziny po przebudzeniu. Dzięki niemu
organizm będzie w ciągu dnia zużywał energię z produktów które mu dostarczymy
rano a nie z naszych mięśni, jak to bywa w przypadku gdy omijamy ten posiłek.
Poranny wysiłek i tak nie sprawi że organizm będzie od razu spalał tłuszcz.
Kolejność jest taka: najpierw organizm zużywa energię z cukru - glikogenu,
potem z białek a na końcu z tłuszczu i to w dodatku po 20-30 minutach ćwiczeń.
W takim przypadku poranne bieganie bez śniadania nie ma sensu. W przypadku gdy
ćwiczymy po śniadaniu, organizm zużywa zapasy cukru na bieżące potrzeby
(poruszanie ciałem, oddychanie, transport wewnętrzny itd...) a potem zużywane
są zapasy tłuszczu którego chcemy się pozbyć.
3) Po obfitym posiłku
![]() |
| źródło: www.weheartit.com |
Jeśli chcemy
poćwiczyć po obiedzie, odczekajmy około 1-1,5 godziny by dać czas na strawienie
pokarmu. Po posiłku organizm intensywnie pracuje- następują skurcze żołądka i
jelit, żołądek, wątroba i trzustka produkują i wydzielają duże ilości enzymów,
produkty metabolizmu są transportowane po całym organizmie do tkanek. Samo
trawienie sprawia, że organizm wykonuje dużą pracę więc nie katujmy go jeszcze
zwiększonym ciśnieniem. Wysiłek
bezpośrednio po posiłku może skończyć się dla nas w najlepszym przypadku kolką
albo co gorzej- niestrawnością, wymiotami, bólem głowy. Trzymajmy się
powiedzenia: "pół godziny dla... wątroby" ;)
4) Zbyt intensywny
Nie warto jest się
forsować ponad swoje siły. Wszystko trzeba robić z umiarem. Wystąpienie
zakwasów świadczy o tym, że poprzedni trening był zbyt intensywny. Ponadto
nadmiernie może nam się rozrosnąć masa mięśniowa a przecież nam zależy bardziej
na spalaniu niż na masie. Nie pozwólmy by energia zużyta na spalanie tłuszczu
przerodziła się w zwiększenie mięśni, a jeśli tego oczekujemy to są na to inne
sposoby.
![]() |
| źródło: www.weheartit.com |
W następnym poście
napiszę o tym kiedy i jaki wysiłek jest niewskazany dla poszczególnych osób.
Już wkrótce!



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz