Telewizja, Internet,
prasa bombardują nowinkami o odchudzaniu. Reklamowany produkt uświadamia Ci, że
bez niego nie schudniesz, że utrata wagi z tym produktem będzie łatwa,
przyjemna, w zasadzie to nie musisz nic robić tylko zakupić produkt i go
stosować zgodnie z zaleceniami. Oczywiście gdzieś tam na dole ekranu, z tyłu
artykułu, malutkim druczkiem jest napisane, że produkt działa w połączeniu z
prawidłowo skomponowaną dietą i z aktywnością fizyczną ale co z tego, jak
większość konsumentów niestety tego nie doczyta, a nawet jeśli o tym wie to i
tak to nie dociera do świadomości. Jakby to było takie ważne, to byłoby to
napisane większymi literami…
PIENIĄDZE WYDANE W
BŁOTO
No niestety dajemy się
nabrać na różne suplementy. Na nas koncerny farmaceutyczne zbijają fortunę.
Choć my nie schudniemy, chudnie nasz portfel.
ZDROWA DIETA JEST MODNA
Nadeszły takie czasy,
że o odżywianiu wszyscy wszystko wiedzą. „Złote rady” przekazuje Ci pani w
spożywczym, sąsiadka zachwali dietę dukana, bo na niej schudła 2 kilo a
koleżanka z pracy, która usłyszy w telewizji śniadaniowej o skuteczności
głodówki na pewno ją wypróbuje i będzie Cie też do niej namawiać. Od czasu do
czasu sama też sobie przeczytasz na portalu o jakiejś nowince dietetycznej, którą
pisał dziennikarz nie mający zielonego pojęcia o żywieniu człowieka.
![]() |
| źródło: www.weheartit.com |
Oto mity, które
najczęściej prostuję:
MIT 1: Kolacje powinny
być białkowe
Nic bardziej nie
obciąży naszego organizmu niż ciężkostrawna kolacja. Niestety białko dość długo
jest trawione przez układ pokarmowy a jego nadmiar na wieczór stanowi
obciążenie dla pracy nerek i wątroby co może wpływać na zaburzenia snu.
Lepiej więc na kolację spożyć złożone węglowodany w postaci makaronów, grubych
kasz, ryżu, ziemniaków, zapiekanych warzyw z pieczywem pełnoziarnistym,
najlepiej razowym.
MIT 2: Ostatni posiłek powinno się zjeść
do godziny 18:00
Ok., ale jeśli chodzisz
spać o 21:00 w co wątpię. Ostatni posiłek powinno się zjeść 3 godziny przed
snem, zatem jeśli chodzisz spać koło 23:00 to bez wyrzutów sumienia możesz
kolację zjeść około 19:30 - 20:00. Pamiętaj jednak, że zbyt obfite posiłki
wieczorem niekorzystnie wpływają zarówno na proces trawienia jak i na przemianę
materii. Nasilenie procesów trawiennych, intensywna praca wątroby czy ucisk w
jelitach może prowadzić do dyskomfortu i problemów z zaśnięciem. Istnieją
wskazania do zjedzenia lekkostrawnej kolacji przed położeniem się spać u osób
cierpiących na hipoglikemię czy spożywających wczesną kolację.
MIT 3: Ciemne pieczywo
jest zdrowsze i mniej kaloryczne
Wszystko zależy o tego,
co nazywamy ciemnym pieczywem bo barwiony karmelem pszenny wypiek na pewno
zdrowy nie jest. Zdrowsze od jasnego pieczywa jest te, które jest wykonane z
pełnoziarnistej mąki, najlepiej razowej, z dodatkami w postaci płatków
owsianych, soi, słonecznika, siemienia lnianego. Dzięki tym dodatkom takie
pieczywo jest bardziej kaloryczne niż pieczywo białe ale i zawierają więcej
witamin: E oraz z grupy B a także więcej składników mineralnych: żelaza,
magnezu, cynku. Większa jest także zawartość błonnika zatem daje dłuższe
uczucie sytości.
![]() |
| źródło: www.weheartit.com |
MIT 4: Głodówka to
najlepszy sposób na oczyszczenie organizmu
Głodówki są różne,
zaczynając od jednodniowych, w których dozwolone jest tylko picie wody, po kilkutygodniowe
w ciągu których pije się tylko wodę i soki warzywno-owocowe a dzienna racja
pokarmowa nie przekracza 500kcal. Głodówka to największa krzywda jaką można
sobie zafundować! W czasie jej trwania pojawia się zmęczenie, osłabienie, utrudniona
koncentracja, bóle głowy z niedoboru glukozy. Spada metabolizm i ochota na
jakąkolwiek aktywność w ciągu dnia natomiast w nocy pojawiają się zaburzenia
snu i bezsenność. Po wyczerpaniu glikogenu organizm stara się pozyskać energię
niszcząc białka mięśniowe w tym serce. Powstające, przy niecałkowitym spalaniu
tłuszczu, ciała ketonowe zakwaszają organizm prowadząc do kwasicy ketonowej.
Dla osób słabych psychicznie to pierwszy krok do anoreksji czy bulimii. Efekt
odchudzający to tylko odwodnienie organizmu. Poziom greliny („hormonu głodu”)
jest na tyle wysoki, że po skończonej głodówce uczucie głodu jest spotęgowane i
w efekcie człowiek zjada więcej niż przed głodówką. Czy naprawdę warto?
„Oj tam, oj tam,
przecież jednodniowa głodówka nie zaszkodzi.” Odpowiadam wtedy, że na pewno nie
pomoże. Głodzenie się w ciągu dnia sprawia, że organizm zmagazynuje z
potęgowaną siłą każdy pokarm, który zjemy po kilkunastogodzinnej przerwie.
Lato już niedługo i
każdy z nas marzy o szczupłej sylwetce na sezon. Prawidłowe odżywianie pozwoli
Wam na zrzucenie kilku zbędnych kilogramów jeszcze przed wakacjami.




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz