sobota, 29 marca 2014

Odchudzanie przez szokowanie.

Terapia szokowa działa na większość osób. Jeśli uświadomisz sobie, że jakiś produkt działa źle na Twój organizm i że Ci szkodzi, to na pewno po pewnym czasie zmienisz swoje nastawienie do niego. Nie wyobrażam sobie, że od razu odrzucisz ulubionego schabowego, ale myślę, że na pewno będziesz go spożywać rzadziej lub w mniejszych ilościach. Dziś przedstawię kilka faktów dotyczących jedzenia.

TŁUSTE POTRAWY SKRACAJĄ ŻYCIE 

 Przetworzona smażona żywność czyli chipsy, frytki, hamburgery, ale też smażone w domu kotlety, krokiety, sosy na bazie majonezów czyli wszystkie potrawy zawierające tłuszcz wywołują choroby w naszym organizmie prowadzące do przedwczesnych zgonów. Kaloryczność produktów przez smażenie wzrasta nawet o 100%. Częste spożywanie takich produktów prowadzi do poważnych chorób: otyłość, miażdżyca, cukrzyca, nadciśnienie tętnicze, choroba wieńcowa. Akrylamid powstający podczas smażenia powoduje przewlekłe stany zapalne prowadząc do chorób układu krwionośnego, wywołując nowotwory, choroby nerek i wątroby. Pojawiające się wolne rodniki przyspieszają starzenie się organizmu. 



źródło: www.weheartit.com

Tak patrzę na tego hamburgera i widzę jakieś 500-600 kcal. Te frytki obok to jakieś 350 kcal. No i cola, której nie ma na zdjęciu, ale aż się prosi, żeby ją wypić to kolejne 200 kcal... Razem to tyle ile powinny dostarczyć dwa posiłki w ciągu dnia. Tłuszcz smażony w tłuszczu oblepiony tłuszczem. A ta sałata to chyba dla zabicia wyrzutów sumienia...


JOGURTY OWOCOWE SPRZYJAJĄ POWSTAWANIU CUKRZYCY

A wszystko przez syrop glukozowo-fruktozowy, który jest obecny w większości owocowych jogurtów, w serkach, deserkach dla dzieci, w sokach, napojach, lodach, dżemach, płatkach fit, musztardach czy w ketchupach. Kiedy na etykiecie widzisz hasło „bez cukru” sprawdź co dodano zamiast niego. Ten paskudny substytut cukru sprawia, że zwiększa się apetyt na słodycze. Dzieje się to dlatego, że w przeciwieństwie do glukozy (tradycyjnego cukru), fruktoza zawarta w syropie nie może być w wątrobie zamieniona na materiał zapasowy-glikogen. Wysokie stężenie fruktozy we krwi prowadzi do wysokiej syntezy tłuszczu powodującego otyłość i miażdżycę. Ponadto, fruktoza zwiększa we krwi ilość wolnych kwasów tłuszczowych co uszkadza komórki trzustki odpowiedzialne za wytwarzanie insuliny. Powoduje to insulinooporność, czyli zmniejszenie wrażliwości komórek na glukozę (na cukier, z którego komórki czerpią energię). W efekcie poziom leptyny (hormon sytości) w organizmie nie zwiększa się, zatem wciąż odczuwamy głód. 


źródło: www.weheartit.com


Najgorsze w tym wszystkim jest to, że mamy bardzo chętnie faszerują serkami i jogurcikami swoje małe dzieci. Wiadomo, że dzieciaki chętnie zjadają słodkie deserki, ale kobietki, opamiętajcie się! Przez takie karmienie Wasze maluchy są narażone na wystąpienie cukrzycy! Nie faszerujcie swoich skarbów takimi świństwami. Same zróbcie owocowy jogurt- do jogurtu naturalnego dodajcie dwie łyżki świeżych rozdrobnionych owoców lub tych z kompotu. 


źródło: www.weheartit.com


SŁODZIKI OSZUKUJĄ TWÓJ ORGANIZM
 
Słodziki, pozwalają na obniżenie kaloryczności potraw, zalecane są cukrzykom, gdyż nie powodują drastycznych wahań stężenia glukozy i insuliny po spożyciu posiłków. Ale jak jest naprawdę? Słodziki Cię oszukują. Ty czujesz, że potrawa jest słodka, trzustka jest gotowa do wydzielenia insuliny, ale jej nie wydziela, bo okazuje się, że to tylko chemiczny zamiennik cukru. I tak dzieje się za każdym razem gdy stosujesz słodziki. Ale kiedy po raz kolejny na języku pojawia się słodki smak, tym razem cukru, trzustka myśląc, że to znów słodzik, już nie przygotowuje się do wyrzutu insuliny więc wysoki poziom cukru we krwi utrzymuje się na długo. Takie oszukiwanie organizmu prowadzi do cukrzycy typu II i otyłości, ale nie tylko, bo składniki różnych substancji słodzących wywołuje wiele innych chorób- nowotwory mózgu, płuc, piersi, ślepotę, nadpobudliwość, uszkodzenia DNA, alergie, migreny, biegunki. Najbardziej znane słodziki to aspartam, sacharyna, sorbitol, mannitol, acesulfam K, sacharyna.


źródło: www.weheartit.com


 
WNIOSEK: sprawdzaj etykiety i skład żywności. Świadome robienie zakupów sprawi, że odrzucisz pewne produkty , że więcej pieniędzy zostanie w Twoim portfelu, ale też sprawi, że zmniejszysz ryzyko wystąpienia wielu chorób. Zmiany nawyków żywieniowych zaczynają się właśnie przy sklepowej półce.

wtorek, 25 marca 2014

Kilka mitów o odchudzaniu.


Telewizja, Internet, prasa bombardują nowinkami o odchudzaniu. Reklamowany produkt uświadamia Ci, że bez niego nie schudniesz, że utrata wagi z tym produktem będzie łatwa, przyjemna, w zasadzie to nie musisz nic robić tylko zakupić produkt i go stosować zgodnie z zaleceniami. Oczywiście gdzieś tam na dole ekranu, z tyłu artykułu, malutkim druczkiem jest napisane, że produkt działa w połączeniu z prawidłowo skomponowaną dietą i z aktywnością fizyczną ale co z tego, jak większość konsumentów niestety tego nie doczyta, a nawet jeśli o tym wie to i tak to nie dociera do świadomości. Jakby to było takie ważne, to byłoby to napisane większymi literami… 

PIENIĄDZE WYDANE W BŁOTO

No niestety dajemy się nabrać na różne suplementy. Na nas koncerny farmaceutyczne zbijają fortunę. Choć my nie schudniemy, chudnie nasz portfel. 
 
źródło: www.weheartit.com

ZDROWA DIETA JEST MODNA

Nadeszły takie czasy, że o odżywianiu wszyscy wszystko wiedzą. „Złote rady” przekazuje Ci pani w spożywczym, sąsiadka zachwali dietę dukana, bo na niej schudła 2 kilo a koleżanka z pracy, która usłyszy w telewizji śniadaniowej o skuteczności głodówki na pewno ją wypróbuje i będzie Cie też do niej namawiać. Od czasu do czasu sama też sobie przeczytasz na portalu o jakiejś nowince dietetycznej, którą pisał dziennikarz nie mający zielonego pojęcia o żywieniu człowieka. 

źródło: www.weheartit.com


Oto mity, które najczęściej prostuję:

MIT 1: Kolacje powinny być białkowe
Nic bardziej nie obciąży naszego organizmu niż ciężkostrawna kolacja. Niestety białko dość długo jest trawione przez układ pokarmowy a jego nadmiar na wieczór stanowi obciążenie dla pracy nerek i wątroby co może wpływać na zaburzenia snu. Lepiej więc na kolację spożyć złożone węglowodany w postaci makaronów, grubych kasz, ryżu, ziemniaków, zapiekanych warzyw z pieczywem pełnoziarnistym, najlepiej razowym.

MIT 2: Ostatni posiłek powinno się zjeść do godziny 18:00
Ok., ale jeśli chodzisz spać o 21:00 w co wątpię. Ostatni posiłek powinno się zjeść 3 godziny przed snem, zatem jeśli chodzisz spać koło 23:00 to bez wyrzutów sumienia możesz kolację zjeść około 19:30 - 20:00. Pamiętaj jednak, że zbyt obfite posiłki wieczorem niekorzystnie wpływają zarówno na proces trawienia jak i na przemianę materii. Nasilenie procesów trawiennych, intensywna praca wątroby czy ucisk w jelitach może prowadzić do dyskomfortu i problemów z zaśnięciem. Istnieją wskazania do zjedzenia lekkostrawnej kolacji przed położeniem się spać u osób cierpiących na hipoglikemię czy spożywających wczesną kolację.

MIT 3: Ciemne pieczywo jest zdrowsze i mniej kaloryczne
Wszystko zależy o tego, co nazywamy ciemnym pieczywem bo barwiony karmelem pszenny wypiek na pewno zdrowy nie jest. Zdrowsze od jasnego pieczywa jest te, które jest wykonane z pełnoziarnistej mąki, najlepiej razowej, z dodatkami w postaci płatków owsianych, soi, słonecznika, siemienia lnianego. Dzięki tym dodatkom takie pieczywo jest bardziej kaloryczne niż pieczywo białe ale i zawierają więcej witamin: E oraz z grupy B a także więcej składników mineralnych: żelaza, magnezu, cynku. Większa jest także zawartość błonnika zatem daje dłuższe uczucie sytości. 

źródło: www.weheartit.com


MIT 4: Głodówka to najlepszy sposób na oczyszczenie organizmu
Głodówki są różne, zaczynając od jednodniowych, w których dozwolone jest tylko picie wody, po kilkutygodniowe w ciągu których pije się tylko wodę i soki warzywno-owocowe a dzienna racja pokarmowa nie przekracza 500kcal. Głodówka to największa krzywda jaką można sobie zafundować! W czasie jej trwania pojawia się zmęczenie, osłabienie, utrudniona koncentracja, bóle głowy z niedoboru glukozy. Spada metabolizm i ochota na jakąkolwiek aktywność w ciągu dnia natomiast w nocy pojawiają się zaburzenia snu i bezsenność. Po wyczerpaniu glikogenu organizm stara się pozyskać energię niszcząc białka mięśniowe w tym serce. Powstające, przy niecałkowitym spalaniu tłuszczu, ciała ketonowe zakwaszają organizm prowadząc do kwasicy ketonowej. Dla osób słabych psychicznie to pierwszy krok do anoreksji czy bulimii. Efekt odchudzający to tylko odwodnienie organizmu. Poziom greliny („hormonu głodu”) jest na tyle wysoki, że po skończonej głodówce uczucie głodu jest spotęgowane i w efekcie człowiek zjada więcej niż przed głodówką. Czy naprawdę warto?

„Oj tam, oj tam, przecież jednodniowa głodówka nie zaszkodzi.” Odpowiadam wtedy, że na pewno nie pomoże. Głodzenie się w ciągu dnia sprawia, że organizm zmagazynuje z potęgowaną siłą każdy pokarm, który zjemy po kilkunastogodzinnej przerwie. 
 
źródło: www.weheartit.com
Lato już niedługo i każdy z nas marzy o szczupłej sylwetce na sezon. Prawidłowe odżywianie pozwoli Wam na zrzucenie kilku zbędnych kilogramów jeszcze przed wakacjami.

piątek, 21 marca 2014

Co jest kluczem do sukcesu w odchudzaniu?




źródło: www.weheartit.com
Plan odchudzania. Taki, w którym założysz realną liczbę kilogramów do zrzucenia i realny czas, w którym będziesz ten plan realizował. Pamiętaj, że najtrwalsza i najzdrowsza jest utrata masy ciała od 0,5 do 1,0 kg tygodniowo. Zatem jeśli marzysz o zrzuceniu 10 kilogramów w miesiąc od razu mówię, że ten cel jest nierealny do osiągnięcia a nawet jeśli go osiągniesz, to po skończonej diecie może pojawić się efekt jojo. Ponadto plan odchudzania powinien uwzględniać zmiany przyzwyczajeń, które spowodowały zbyt dużą masę ciała. Przyczyn może być wiele, nadmierne spożywanie słodyczy, zbyt późne pory posiłków, a może choroba? 

źródło: www.weheartit.com


Motywacja. Jeśli jesteście zrażeni wynikami poprzednio stosowanych diet, zastanówcie się co Wam nie odpowiadało? Co było powodem niepowodzenia? Tylko uświadomienie sobie istotnych spraw może dać sukces. Jest mnóstwo rzeczy, których nie jesteśmy w stanie zmienić a które niestety rzutują na powodzenie w odchudzaniu. Miłość do słodkiego, ból stawów, który uniemożliwia nam uprawianie sportu, charakter i miejsce pracy, w której nie mamy gdzie podgrzać posiłku, a może brak umiejętności kulinarnych?




Prawidłowe odżywianie. Zmiana nawyków żywieniowych powinna być wprowadzona najpierw. Żeby jednak nie poddać się przy najbliższej okazji, dobrze jest zaplanować sobie dzień odstępstw. Nie ma to być dzień, w którym zaprzepaścimy cały trud włożony w odchudzanie. Ma to być dzień, w którym sprawimy sobie odrobinę przyjemności, zjemy ulubioną potrawę, której nie ma w codziennym jadłospisie lub poleniuchujemy przed telewizorem. Jeśli wiesz, że w tym tygodniu szykuje się impreza na której będzie alkohol i mnóstwo śmieciowego jedzenia, pilnuj się przez cały tydzień. Jeden wieczór nie sprawi, że nagle przytyjesz 10 kilogramów. Sprawi jedynie że spowolnisz swój metabolizm i obciążysz organizm. Imprezy okolicznościowe sprzyjają niezdrowemu jedzeniu ale jednorazowe odstępstwo od codziennego pilnowania diety bardzo często pomaga w wytrwałości w odchudzaniu i pomaga zrealizować plan odchudzania. Ale jeśli to Ty będziesz organizatorem spotkania, zaplanuj też zdrowe przekąski i takie menu, żeby pokus było dla Ciebie jak najmniej.

źródło: www.weheartit.com


źródło: www.weheartit.com
Aktywność fizyczna. Każdy, nawet najmniejszy ruch fizyczny przynosi skutek. Niech to będzie spacer, nordic walking, jazda na rowerze czy nawet gimnastyka. 


Pamiętaj, że w pierwszych tygodniach odchudzania musisz nauczyć się nowych nawyków i wyeliminować te złe. Będzie to czas gdzie wprowadzisz też zmiany w otoczeniu pozbywając się z kuchni produktów szkodliwych produktów o niskiej wartości odżywczej, które mogą Cię kusić lub skłonić do przerwania diety w chwilach załamania. 

Najważniejsze- nie poddawać się!



sobota, 15 marca 2014

Zdrowe nie znaczy nudne!

Istnieje stereotyp, że wszystkie warzywa smakują tak samo, że surówki są nudne, że białe mięso zawsze jest mdłe. Nic bardziej mylnego! Nuda zabija, nie daj się!

Oto kilka trików, by cieszyć się zdrowym jedzeniem:

1. Używaj dużo przypraw. To one sprawiają, że potrawy nabierają smaku i aromatu. Dobieraj przyprawy naturalne takie, które Tobie najbardziej odpowiadają. Uważaj jedynie na sól i cukier, staraj się ograniczać ich ilość stosując sprawdzone triki. Solenie potrawy na sam koniec gotowania sprawia, że potrawa nie wchłania dużej ilości soli co w efekcie sprawi, że użyjemy jej dużo mniej. Stosuj również zamienniki soli. Do gotowania ziemniaków zamiast soli kuchennej można użyć ostrą paprykę. Rosół dobrze jest wzbogać lubczykiem i przysmażoną cebulą. Ryż można gotować z dodatkiem curry (przy zakupie sprawdź czy w mieszance przyprawowej nie znajduje się szkodliwy glutaminian sodu). Używaj też natki pietruszki, kopru i innych ziół świeżych lub suszonych.

źródło: www.weheartit.com


źródło: www.weheartit.com
2. Szukaj lżejszych zamienników. 
Zamiast tradycyjnego schabowego w panierce- ugrilluj kotleta na patelni grillowej, zamiast kapusty zasmażanej z boczkiem proponuję surówkę z białej kapusty i marchwi z dodatkiem kopru, oliwy lub oleju rzepakowego. Do zabielania zup użyj zamiast śmietany- jogurt naturalny. Makaron, ryż i kasze zawsze gotuj al dente- daje to uczucie sytości na dłużej. Pizza? Wybierz tą na cienkim cieście z dużą ilością warzyw a mniejszą sera i wędlin.

3. Baw się jedzeniem! Wspólne przygotowywanie posiłków z partnerem, dzieckiem, rodzeństwem czy ze znajomymi na imprezie wzmacnia więzi, uczy nowych doświadczeń, przygotowywania innych niż zwykle potraw i jest okazją do propagowania zdrowego stylu życia.

4. Nie wszystko od razu! Zacznij od małych kroczków. Najpierw zmniejsz ilość dodawanej do potraw soli, dodając jej z każdym dniem coraz mniej do potraw, wkrótce okaże się, że potrawy słone Ci nie smakują i już jej nie będziesz używał wcale. Ale na to potrzebujesz czasu.

Małymi kroczkami zmieniamy siebie i nie pozwalamy sobie na wprowadzenie nudy do kuchni. Ważne, żeby nie zrazić się do prawidłowego odżywiania zakazami i restrykcjami.



poniedziałek, 10 marca 2014

Szewc bez butów chodzi czyli...

... czyli mam nadmiar we krwi żelaza.

I wyjaśnię teraz jak to się stało. Zacznę od początku.

Na jesień, przy okazji okresowych badań pracowniczych, we krwi miałam zbyt mało czerwonych krwinek oraz hemoglobiny. Postanowiłam zmienić swoją dietę włączając więcej produktów bogatych w żelazo, gdyż zwykle bywa tak, że anemia pojawia się właśnie z jego niedoboru. Ponieważ jestem przeciwniczką suplementacji (oprócz tranu i kwasu foliowego podczas planowania ciąży) to oczywiście zmieniłam swoje żywienie. Do diety włączyłam więcej podrobów, dosłownie 3 razy (w ciągu 3 miesięcy) zjadłam smażoną wątróbkę z cebulką, do tego jadłam więcej szpinaku, pamiętałam o natce pietruszki do każdej porcji zupy i od czasu do czasu do obiadu piłam kieliszek wina. 



źródło: weheartit.com
Ponowne badanie krwi zrobiłam tylko dlatego, że ostatnio jestem ciągle zmęczona. Ile bym nie spała, to i tak nic nie da. Narzekam też na ciągłe odczucie zimna. Do tego mam od dwóch tygodni bardzo suche łokcie. Te objawy zasugerowały mi albo anemię, albo niedoczynność tarczycy. Zrobiłam zatem badanie morfologiczne krwi + żelazo i TSH, T3 i T4 (T3- trójjodotyronina i T4- tyroksyna to hormony wytwarzane przez tarczycę, natomiast TSH to hormon wytwarzany przez przysadkę mózgową i to ona pobudza przysadkę do produkcji tych T3 i T4). I byłam blisko ;) 


Choć drobnej anemii się pozbyłam, to niestety nabawiłam się nadmiaru żelaza we krwi i przeładowania hemoglobiny żelazem. 

Takie przeładowanie żelazem jest bardzo niebezpieczne. Organizm się męczy bo nie potrafi zmetabolizować nadmiaru, odkłada go w wątrobie, sercu, trzustce co może prowadzić do niewydolności wątroby, zawału serca, cukrzycy, depresji a nawet nowotworów. Pojawiają się bóle stawów, uczucie zmęczenia, senność, spadek libido, problemy żołądkowo-jelitowe, zaburzenia miesiączkowania. U mnie wystąpił tylko jeden objaw- zmęczenie.

Co dalej?
Teraz muszę zmienić dietę. Przede wszystkim na jakiś czas muszę odstawić mięso i koniec z popijaniem winka do obiadu. Alkohol zwiększa przyswajalność żelaza z pokarmów zatem jeśli borykacie się z anemią z powodu braku żelaza, polecam kieliszek wytrawnego wina czerwonego do dań mięsnych. Poza tym skutecznie żelazo wypłukuje kawa, zatem zwiększę ilość kawy do trzech dziennie (obecnie piję dwie- rano około 7:30 i po obiedzie, około 14:00). O brak magnezu raczej nie powinnam się martwić, bo kawę piję z mlekiem więc skutecznie uzupełniam to co kawa wypłukuje. No i przede wszystkim włączam więcej ruchu. Najwięcej żelaza wydziela się przez skórę z potem więc jogging 2-3 razy w tygodniu powinien przynieść skutek.


Za miesiąc zrobię kolejne badanie krwi. A na suche łokcie kupiłam już krem nawilżający ;)