piątek, 24 października 2014

Wzmocnij odporność! Mamy jesień!


    Jesienią o wiele łatwiej jest „postarać się” o przeziębienie, grypę czy nawet anginę. Na dworze temperatura spadła, choć w słoneczne dni jest naprawdę przyjemnie, to takich dni będzie coraz mniej. Teraz trzeba się przygotować na przewagę dni deszczowych. Wilgoć utrzymująca się w powietrzu sprzyja rozwojowi drobnoustrojów a co za tym idzie - rozwojowi infekcji w naszym organizmie.

źródło: www.weheartit.com


    Jak już wiecie, nie jestem zwolenniczką łykania preparatów witaminowych, dziś podpowiem w jaki sposób z łatwością i niskim kosztem wzmocnić swoją odporność.

Przede wszystkim jedz kolorowo. 

    Kolorowe jedzenie dostarcza witamin, na które w tym okresie zapotrzebowanie wzrasta. Ważne jest dostarczanie witaminy C, A i D, które szczególnie wpływają na odporność organizmu. Znajdziesz je w owocach i warzywach sezonowych: jabłkach, gruszkach, śliwkach, żurawinie, pomidorach, papryce, kiszonej kapuście, dyni, natce pietruszki oraz orzechach.


źródło: www.weheartit.com

    Jeśli masz w swojej spiżarni przetwory przygotowane w okresie letnim, to jesień jest idealną porą by rozpocząć ich degustacje- sok z malin, czarnego bzu, czy mrożone truskawki, jagody będą idealnym źródłem witaminy C.

    Dodawaj do swoich potraw duże ilości cebuli i czosnku- zawierają naturalne substancje działające na drobnoustroje jak antybiotyk i hamują wzrost bakterii. Żeby zniwelować przykry zapach czosnku warto dodać do potrawy lub przeżuć natkę pietruszki. Syrop z cebuli ułatwia pozbycie się kaszlu.

    Witaminę D dostarczysz do swojego organizmu jedząc ryby, zwłaszcza tłuste takie jak halibut, makrela, łosoś, śledź. Staraj się jeść ryby gotowane na parze lub pieczone, unikaj wędzonych ze względu na dużą zawartość soli i związków rakotwórczych.



źródło: www.weheartit.com
    Pamiętaj też o mięsie- to ono zawiera selen i cynk, które zapobiegają tworzeniu się stanów zapalnych oraz biorą udział w tworzeniu limfocytów- komórek odpowiedzialnych za odporność.

Jedz śniadania.

    Ciepłe śniadanie powinno być oczywiście kolorowe czyli z dodatkiem warzyw i owoców, ale przede wszystkim syte. Jeśli lubisz zjeść na śniadanie kanapkę- wybierz tę pełnoziarnistą, najlepiej z mąki razowej lub żytniej, wędlinę ułóż na liściu sałaty, przykryj grubym plastrem pomidora i posyp całość szczypiorkiem. Do tego ugotuj jajko na miękko albo zjedz jogurt naturalny. Jeśli lubisz zupy mleczne, to wybierz do mleka płatki owsiane lub orkiszowe i dodaj do nich świeże owoce, na przykład kiwi, banana, łyżkę konfitur ze spiżarni czy nawet owoc z kompotu. Uważaj! Gotowe płatki śniadaniowe z suszonymi owocami zawierają dużo cukru i tłuszczu i są bardzo kaloryczne. Szybko podwyższą poziom cukru we krwi i w efekcie szybko wróci głód. 

źródło: www.weheartit.com


Wysypiaj się!

    W ciągu doby potrzebujemy minimum 5 do 8 godzin snu do całkowitej regeneracji naszego układu nerwowego i odpornościowego.
źródło: www.weheartit.com



Więcej ruchu!

    Utrzymywanie dobrej kondycji przez cały rok sprawi, że organizm jest odpowiednio dotleniony a co za tym idzie- wszystkie komórki ciała są odpowiednio odżywione i oczyszczone z toksyn. Ruch zwiększa też aktywność limfocytów.

źródło: www.weheartit.com




Zadbaj o siebie żeby choroba Cię nie dopadła. Szkoda czasu na chorowanie!


sobota, 4 października 2014

ABC przed wizytą u dietetyka


Wizyta u dietetyka już zamówiona, ale czy wiesz jak się do niej przygotować? Podaję kilka rad w jaki sposób przygotować się do spotkania z dietetykiem żeby współpraca z nim układała się dobrze i przede wszystkim efektywnie.




ANALIZA jadłospisu

źródło: www.weheartit.com
Przez trzy kolejne dni stwórz swój dzienniczek dietetyczny, w którym będziesz zapisywać wszystkie spożyte przez Ciebie pokarmy. Wystarczy kartka papieru i długopis w kieszeni. Opisuj swoje zwyczajowe żywienie, pamiętaj o wypisaniu wszystkich przekąsek i napojów i wpisaniu dokładnej godziny.  Dobrze jest jeśli dzienniczek obejmuje zarówno żywienie w dniu pracującym jak i wolnym od pracy. Nie ma co się oszukiwać. Wiele osób, które są zmuszone do prowadzenia dzienniczka dietetycznego nagle zaczynają się pilnować przez co tak naprawdę oszukują siebie. 

Dietetyk ma Ci pomóc więc musi poznać Twój dotychczasowy sposób odżywiania.

BADANIA

Podstawowe badanie krwi (morfologia) i moczu pozwolą dietetykowi ocenić Twój stan zdrowia i sprawdzić czy szczególnie potrzebujesz któregoś składnika. Szczególnie ważne jest wykonanie specjalistycznych badań jeśli borykasz się z chorobami tarczycy, anemią, miażdżycą, cukrzycą lub gdy po prostu odczuwasz jakieś dolegliwości ze strony organizmu- ból głowy, wypadające włosy, ból stawów, ciągłe uczucie chłodu itd. Dietetyk nie jest lekarzem, ale na pewno podpowie do jakiego specjalisty warto się wybrać i wspomoże leczenie żywieniem.
CEL i CZAS


źródło: www.weheartit.com
 Zastanów się jaki cel chcesz osiągnąć, po co w ogóle idziesz do dietetyka. Chcesz zrzucić zbędne kilogramy a może poprawić swój stan zdrowia? A może jesteś w ciąży i chcesz swojemu maleństwu dostarczyć wszystkiego co najlepsze i oczywiście w odpowiednich ilościach? Jeśli chcesz rozpocząć odchudzanie a nie wiesz jak się do tego zabrać to dietetyk na pewno Ci pomoże. Natomiast, jeśli chcesz się do niego wybrać tylko i wyłącznie dla zaspokojenia własnego sumienia żeby mieć na kogo zrzucić swój brak wytrwałości to daj sobie spokój. Sam fakt, że ktoś był u dietetyka, który zlecił mu konkretną dietę nie oznacza sukcesu. Pamiętaj, że żeby osiągnąć cel trzeba współpracy z obu stron. Dietetyk daje Ci wskazówki, cenne rady a Ty musisz się im podporządkować. 

Z czasem sam nauczysz się komponować jadłospis i dietetyk nie będzie Ci już potrzebny. Tylko wytrwaj!




Cel odchudzania musi być możliwy do zrealizowania. Nie zrzucisz w ciągu dwóch miesięcy 30kg. Pamiętaj też, że odchudzanie jest procesem długotrwałym. Jeśli chcesz żeby efekt odchudzania się utrzymywał i żeby waga nie wróciła do poprzedniego stanu to potrzebujesz na to czasu.

Zwykle na pierwszej wizycie dietetyk będzie chciał sprawdzić Twój skład ciała. Oceni to za pomocą urządzenia,  na którym będzie trzeba stanąć bosymi stopami lub się położyć na łóżku, również boso. Ubierz się więc komfortowo – nie zakładaj rajstop. Żeby wyniki badania były jak najbardziej dokładne należy się do tego badania się przygotować. Dietetycy niestety często nie informują o tym swoich pacjentów.

Przygotuj się do tego badania:
  • Dzień przed badaniem nie wskazany jest wysiłek fizyczny w tym seks,
  • Dzień przed nie należy spożywać kawy, napojów z kofeiną,
  • Przed badaniem należy się wypróżnić i opróżnić pęcherz,
  • Badanie należy wykonać około 3 godziny po spożyciu posiłku.

Dietetyk na pewno zapyta przed badaniem czy pacjentka jest w ciąży lub czy pacjent choruje na epilepsję lub posiada rozrusznik serca. Są to czynniki wykluczające przeprowadzenie badania.

Zastanów się o czym chcesz porozmawiać z dietetykiem. Na pewno padną pytania o ulubione potrawy oraz o te, których nie lubisz, zapyta o przyjmowane leki, rozkład dnia oraz o umiejętności kulinarne. 

źródło: www.weheartit.com

Pamiętaj, że dietetyk ma Cię wspierać w walce o prawidłową masę ciała. Musisz się czuć przy nim swobodnie, bo to on ma Cię prowadzić przez długą drogę utraty każdego kilograma. Nie jest to sprawa prosta ale dobry dietetyk będzie potrafił Cię zmotywować i wesprzeć przy każdym kryzysie.

niedziela, 20 lipca 2014

Dary lata

Sezon truskawkowy właśnie minął. Na następny wysyp truskawek przyjdzie nam poczekać rok chyba że macie w ogródku odmianę truskawek, które kwitną całe lato. Jeśli tak to poproszę o sadzonkę ;)



W moim ogródku właśnie zaczął się sezon warzywny. Moje marchewki są już bardzo dorodne, codziennie delektuję się bobem, codziennie jem kanapeczkę ze swoją sałatą, co parę dni gotuję fasolkę szparagową i już nie mogę się doczekać moich pomidorków koktajlowych. Własny ogródek warzywny naprawdę daje wiele radości i codzienną dawkę wielu witamin i składników mineralnych.



Bób- w uprawie baaardzo prosty- siejesz, podlewasz i w połowie lipca zbierasz ;) Bób jest niskokaloryczny, można go zatem jeść do syta. Syci szybko bo zawiera dużo błonnika, dzięki niemu bób obniża stężenie cholesterolu we krwi. Bób zawiera dużo białka, jest dobrym źródłem kwasu foliowego (polecany jest kobietom planującym dziecko oraz będącym w pierwszym trymestrze ciąży), wapnia, fosforu. Bogaty jest również w izoflawony, które chronią przed nowotworem piersi. Zawiera witaminy z grupy B - B1, B2, B6, które między innymi współdziałają w pracy układu nerwowego, narządu wzroku, w przemianie węglowodanów, aminokwasów, zapobiegają niedokrwistości, biorą udział w prawidłowym funkcjonowaniu mięśni. 

Jak gotować bób? 
Krótko! Max 4 do 5 minut w lekko osolonej i posłodzonej wodzie. Bób musi tylko delikatnie zmięknąć i nie można go rozgotować bo wówczas traci swoje najcenniejsze właściwości czyli cenne witaminy. Im krócej go gotujemy tym więcej witamin dostarczymy naszemu organizmowi. Wydaje mi się, że taki bób ugotowany al dente nie powoduje wzdęć, albo po prostu zmniejsza właściwości wiatropędne. Jeśli chcecie zminimalizować to ryzyko to proponuję nie jeść skórki tylko sam miąższ. Dodatek korpu do gotującej się wody zmniejsza charakterystyczny zapach podczas gotowania a samym nasionom nadaje delikatny smaczek.

źródło: www.weheartit.com

Bób nadaje się świetnie do zup (ja dodaję do leczo), do makaronów, jako dodatek do ryb, serów, nadzienie do pierogów lub jako pasta do kanapki. Wykorzystać go można naprawdę do wszystkiego!

Marchew- Marchew jest warzywem tanim, smacznym i też baaaardzo zdrowym. Również zawiera duże ilości witaminy B1 i B2 ale szczególnie ceniona jest za zawartość prowitaminy A- beta karoten, który w wątrobie jest zamieniany w witaminę A. To właśnie ta witamina odpowiada za prawidłowy wygląd naszej skóry, włosów i paznokci oraz jest niezbędna w procesach widzenia. 

źródło: www.weheartit.com
Pamiętaj, że gotowanie marchwi zwiększa jej kaloryczność. Gotowanej marchwi powinni unikać szczególnie cukrzycy ze względu na zwiększoną zawartość cukru. Surowa marchew ma niski indeks glikemiczny zatem taką możesz chrupać do woli.

Czy wiesz, że regularne picie soku z marchwi obniża znacznie ryzyko wystąpienia nowotworu piersi?

Cieszmy się z darów jakie daje nam lato!

czwartek, 12 czerwca 2014

Sezon truskawkowy trwa!




Dostępne w sklepach truskawki przypominają o zbliżającym się okresie wakacyjnym a to właśnie wtedy każdemu zależy na tym by skóra wyglądała pięknie i zdrowo. Jedzmy zatem truskawki! One pomogą nam osiągnąć ten stan.

źródło: www.weheartit.com


Są niskokaloryczne więc możemy je jeść do woli (oczywiście pod warunkiem, że nie bombardujemy ich tłustą śmietaną i zabójczą ilością cukru). 


Tu sprawdza się powiedzenie „do syta i bez grzechu”. 

źródło: www.weheartit.com
Truskawki zawierają dużo wody i błonnika czyli na długo dają uczucie sytości i regulują pracę jelit. Ponadto są niesamowitym źródłem witaminy C! Już jedna garść truskawek pokrywa zapotrzebowanie organizmu na tę witaminę w ciągu dnia. Jedząc truskawki pozbywamy się z organizmu wolnych rodników, dużo wolniej zachodzą procesy starzenia się skóry. Dzięki witaminie C wzmożona jest produkcja kolagenu- białka odpowiedzialnego za jędrność skóry, przyspiesza się gojenie ran (w tym usuwanie porów i zaskórników), wzmacniana jest odporność. Obecność żelaza w truskawkach chroni przed anemią a wapń i fosfor – wzmacniają kości i zęby. Obecna bromelina ułatwia trawienie białek. Poza tym udowodniono, że jedzenie truskawek obniża poziom złego cholesterolu we krwi, zapobiega cukrzycy.

źródło: www.weheartit.com

No dobra, wiecie już że trzeba jeść truskawki póki są 
bo są krótko i trzeba z nich korzystać teraz jak najczęściej. 


źródło: www.weheartit.com

Truskawki nie są nudne, można je spożywać jako koktajl (blendując z mlekiem i jogurtem naturalnym), polecam truskawki z owsianką i jogurtem, pyszne są jako dodatek do niedzielnego omleta lub naleśnika, doskonale smakują jako dodatek do lodów, można też z nich samemu zrobić dietetyczne lody lub mus. Jeśli macie chęć na ciasto to polecam sernik z truskawkami. A jedliście już sałatkę ze szpinakiem, serem mozzarella i truskawkami? Jest naprawdę pyszna!


źródło: www.weheartit.com





Truskawki to najsmaczniejsze słodycze tego miesiąca.

piątek, 9 maja 2014

Droga Panno Młoda!



Sezon ślubny rozpoczęty!  

Poznaję to nie tylko po tym, że w pracy codziennie układam jadłospisy na wesela ale przede wszystkim po tym, że Panny Młode szukają cudownych diet, które pozwolą na szybkie zrzucenie zbędnych kilogramów. Tylko kochana Panno Młoda- czy zastanawiałaś się, że możesz mieć problem jeśli okaże się za chwilę, że wymarzona sukienka w dniu ślubu będzie na Tobie wisieć i może się okazać że już nie wyglądasz w niej tak jak pół roku temu gdy ją wybierałaś? 



Panny Młode są wiecznie niezdecydowane, mało konkretne i zestresowane. Ostatnią rzeczą, jaką możesz zafundować swojemu organizmowi na pół roku przed ślubem jest DIETA. O zbędnych kilogramach trzeba było pomyśleć wcześniej. Wyobrażasz sobie jaki efekt jojo Cię czeka zaraz po ślubie gdy już sobie odpuścisz i przestaniesz liczyć kalorie? Teraz musisz się zająć menu ale weselnym, wybieraniem orkiestry, wiązanki ślubnej, zaproszeń no i zająć się narzeczonym, żeby był zadowolony z wyboru tak wspaniałej kobiety jaką jesteś Ty!


Jeśli do ślubu pozostało Ci mniej niż pół roku - nie odchudzaj się na własną rękę. Stracisz czas, pieniądze i zdrowie. Jeśli już tak bardzo chcesz zrzucić oponkę to zrób to powoli i z głową a najlepiej pod opieką dietetyka.

źródło: www.weheartit.com


Teraz jedyne co możesz zrobić sama to zmienić styl życia- więcej się ruszać, jeść regularnie (co 3 godziny), jeść więcej warzyw i owoców, zamienić majonez i śmietanę na jogurt naturalny, jasne pieczywo na ciemny, razowy chleb. Smażone kotlety zamień na gotowane, pieczone lub duszone bez dodatku tłuszczu. Włącz do diety grube kasze i makarony no i nie zapominaj o rybach- minimum 2 razy w tygodniu. Taka zmiana codziennych nawyków na pewno poprawi Twoją urodę i wyjdzie Ci na zdrowie. Poprawi się stan Twoich włosów, paznokci, skóry a organizm przygotuje się do utraty zbędnych kilogramów, z którymi walczyć będziesz miała czas jako żona. 

źródło: www.weheartit.com
Wszystkim Pannom Młodym życzę mało stresu w dniu Ślubu!

niedziela, 4 maja 2014

Najwspanialszy wzmacniacz smaku


Lubczyk.

O lubczyku pierwszy raz usłyszałam jako dziecko w domu Charlotte, której mama zawsze do rosołu dawała kilka posiekanych listków tej rośliny. Moja mama nie dawała go nigdy do zup bo po prostu nie mieliśmy ogródka w którym mógłby rosnąć. Teraz zawsze dodaję lubczyk do rosołu. O każdej porze roku bo liście doskonale się przechowują w zamrażarce (po uprzednim blanszowaniu). Wspaniały aromat jakie uzyskują potrawy zauważy i doceni każdy. 





Czy lubczyk jest zdrowy? Oczywiście!

  • Lubczyk pomaga nam ograniczyć sód, zatem szczególnie polecam go osobom które borykają się z nadciśnieniem żeby stosowały  lubczyk do swoich dań zamiast soli kuchennej.
  • Wywar z lubczyku ma działanie moczopędne, wykorzystywany jest w problemach dróg moczowych, syrop z liści lubczyku, kopru i wina działa doskonale na pozbycie się kaszlu.  
  • Udowodniono, że dodatek liści lubczyku do potraw zmniejsza bóle miesiączkowe i działa uspokajająco.



Ja używam lubczyku posiekanego przede wszystkim do rosołu, dodaję go na koniec gotowania, wtedy rosół jest najbardziej aromatyczny. Ponadto warto dodać go do sosów pomidorowych, do sałat, lecz w małych ilościach gdyż zbyt duża ilość lubczyku potrafi zabić smak całej sałaty, ponadto dobrze pasuje do mięs, smakuje z rybą, strączkami, ziemniakami.

Chciałabym jednak zwrócić uwagę na fakt, że zbyt częste spożywanie lubczyku może powodować pokrzywkę na skórze po ekspozycji na słońcu. Unikać powinny go kobiety w ciąży lub planujące ciążę gdyż w dużych ilościach ma działanie poronne. Także osoby u których istnieją problemy z nerkami powinny obyć się bez tej przyprawy ponieważ lubczyk zwiększa filtrację moczu w kanalikach nerkowych.


Lubczyk jest rośliną wieloletnią więc każdemu polecam go wysiać w odpowiednio nasłonecznionym miejscu (siejemy w sierpniu do gruntu). Jeśli rośnie w moim ogródku to znaczy że nie jest wymagającą w uprawie rośliną. Można go suszyć lecz dość szybko traci aromat. Zdecydowanie bardziej polecam mrożenie w woreczkach foliowych.




No i na koniec najlepsze info o lubczyku- jest afrodyzjakiem! Doskonale działa na potencję i poprawia libido. Najlepiej więc dodawać lubczyk do potraw serwowanych na kolację ;)


źródło: www.weheartit.com

Pamiętajcie, że dodatek ziół do potraw poprawia nie tylko ich smak, ale też funkcjonowanie naszego organizmu. Na przykład kminek hamuje rozwój bakterii w naszym przewodzie pokarmowym co zapobiega tworzeniu wzdęć, napar z mięty czy imbiru łagodzi niestrawność i mdłości, natka pietruszki jest dobrym źródłem żelaza a na przykład szczypior wzmaga apetyt. 

Warto zatem urozmaicać swój jadłospis o smaki różnych ziół.