piątek, 9 maja 2014

Droga Panno Młoda!



Sezon ślubny rozpoczęty!  

Poznaję to nie tylko po tym, że w pracy codziennie układam jadłospisy na wesela ale przede wszystkim po tym, że Panny Młode szukają cudownych diet, które pozwolą na szybkie zrzucenie zbędnych kilogramów. Tylko kochana Panno Młoda- czy zastanawiałaś się, że możesz mieć problem jeśli okaże się za chwilę, że wymarzona sukienka w dniu ślubu będzie na Tobie wisieć i może się okazać że już nie wyglądasz w niej tak jak pół roku temu gdy ją wybierałaś? 



Panny Młode są wiecznie niezdecydowane, mało konkretne i zestresowane. Ostatnią rzeczą, jaką możesz zafundować swojemu organizmowi na pół roku przed ślubem jest DIETA. O zbędnych kilogramach trzeba było pomyśleć wcześniej. Wyobrażasz sobie jaki efekt jojo Cię czeka zaraz po ślubie gdy już sobie odpuścisz i przestaniesz liczyć kalorie? Teraz musisz się zająć menu ale weselnym, wybieraniem orkiestry, wiązanki ślubnej, zaproszeń no i zająć się narzeczonym, żeby był zadowolony z wyboru tak wspaniałej kobiety jaką jesteś Ty!


Jeśli do ślubu pozostało Ci mniej niż pół roku - nie odchudzaj się na własną rękę. Stracisz czas, pieniądze i zdrowie. Jeśli już tak bardzo chcesz zrzucić oponkę to zrób to powoli i z głową a najlepiej pod opieką dietetyka.

źródło: www.weheartit.com


Teraz jedyne co możesz zrobić sama to zmienić styl życia- więcej się ruszać, jeść regularnie (co 3 godziny), jeść więcej warzyw i owoców, zamienić majonez i śmietanę na jogurt naturalny, jasne pieczywo na ciemny, razowy chleb. Smażone kotlety zamień na gotowane, pieczone lub duszone bez dodatku tłuszczu. Włącz do diety grube kasze i makarony no i nie zapominaj o rybach- minimum 2 razy w tygodniu. Taka zmiana codziennych nawyków na pewno poprawi Twoją urodę i wyjdzie Ci na zdrowie. Poprawi się stan Twoich włosów, paznokci, skóry a organizm przygotuje się do utraty zbędnych kilogramów, z którymi walczyć będziesz miała czas jako żona. 

źródło: www.weheartit.com
Wszystkim Pannom Młodym życzę mało stresu w dniu Ślubu!

niedziela, 4 maja 2014

Najwspanialszy wzmacniacz smaku


Lubczyk.

O lubczyku pierwszy raz usłyszałam jako dziecko w domu Charlotte, której mama zawsze do rosołu dawała kilka posiekanych listków tej rośliny. Moja mama nie dawała go nigdy do zup bo po prostu nie mieliśmy ogródka w którym mógłby rosnąć. Teraz zawsze dodaję lubczyk do rosołu. O każdej porze roku bo liście doskonale się przechowują w zamrażarce (po uprzednim blanszowaniu). Wspaniały aromat jakie uzyskują potrawy zauważy i doceni każdy. 





Czy lubczyk jest zdrowy? Oczywiście!

  • Lubczyk pomaga nam ograniczyć sód, zatem szczególnie polecam go osobom które borykają się z nadciśnieniem żeby stosowały  lubczyk do swoich dań zamiast soli kuchennej.
  • Wywar z lubczyku ma działanie moczopędne, wykorzystywany jest w problemach dróg moczowych, syrop z liści lubczyku, kopru i wina działa doskonale na pozbycie się kaszlu.  
  • Udowodniono, że dodatek liści lubczyku do potraw zmniejsza bóle miesiączkowe i działa uspokajająco.



Ja używam lubczyku posiekanego przede wszystkim do rosołu, dodaję go na koniec gotowania, wtedy rosół jest najbardziej aromatyczny. Ponadto warto dodać go do sosów pomidorowych, do sałat, lecz w małych ilościach gdyż zbyt duża ilość lubczyku potrafi zabić smak całej sałaty, ponadto dobrze pasuje do mięs, smakuje z rybą, strączkami, ziemniakami.

Chciałabym jednak zwrócić uwagę na fakt, że zbyt częste spożywanie lubczyku może powodować pokrzywkę na skórze po ekspozycji na słońcu. Unikać powinny go kobiety w ciąży lub planujące ciążę gdyż w dużych ilościach ma działanie poronne. Także osoby u których istnieją problemy z nerkami powinny obyć się bez tej przyprawy ponieważ lubczyk zwiększa filtrację moczu w kanalikach nerkowych.


Lubczyk jest rośliną wieloletnią więc każdemu polecam go wysiać w odpowiednio nasłonecznionym miejscu (siejemy w sierpniu do gruntu). Jeśli rośnie w moim ogródku to znaczy że nie jest wymagającą w uprawie rośliną. Można go suszyć lecz dość szybko traci aromat. Zdecydowanie bardziej polecam mrożenie w woreczkach foliowych.




No i na koniec najlepsze info o lubczyku- jest afrodyzjakiem! Doskonale działa na potencję i poprawia libido. Najlepiej więc dodawać lubczyk do potraw serwowanych na kolację ;)


źródło: www.weheartit.com

Pamiętajcie, że dodatek ziół do potraw poprawia nie tylko ich smak, ale też funkcjonowanie naszego organizmu. Na przykład kminek hamuje rozwój bakterii w naszym przewodzie pokarmowym co zapobiega tworzeniu wzdęć, napar z mięty czy imbiru łagodzi niestrawność i mdłości, natka pietruszki jest dobrym źródłem żelaza a na przykład szczypior wzmaga apetyt. 

Warto zatem urozmaicać swój jadłospis o smaki różnych ziół.