niedziela, 29 grudnia 2013

Dlaczego boli Cię głowa i jak sobie z tym radzić?



Tak jak zapowiedziałam, dziś postaram się pomóc tym, którzy cierpią na częste bóle głowy.
 
źródło: www.weheartit.com
Niemal codziennie słyszę narzekania innych na dopadające ich bóle głowy. Przyczyn według nich jest wiele, ale najczęściej słyszę że to od pogody- bo dziś spada ciśnienie, bo dziś ciśnienie rośnie, bo idzie niż, bo duszno, bo zimno, bo przesilenie wiosenne, jesienne, zimowe, bo nie ma wiatru, bo za mocno wieje i mogłabym jeszcze tak wyliczać bardzo długo. Ja myślę troszkę inaczej bo może wiem troszkę więcej.

Rozwiązaniem, które sprawdziło się w co najmniej 99% jest- WODA. Pijecie wodę? Czystą, niegazowaną wodę? Jeśli tak to ile? Czy aby nie za mało?

Woda jest głównym składnikiem organizmu, jest w każdej komórce organizmu i poza komórkami również. Woda jest w ślinie, w sokach trawiennych czyli jest niezbędna do prawidłowego procesu trawienia. 

Bardzo dużo wody tracimy w ciągu każdego dnia:
·         Wydychane powietrze: 0,5l
·         Przez pocenie się: 0,6l
·         Z moczem 1,5l
·         Z kałem 0,15l

Razem: 2,8l! Czy na pewno tyle wody dostarczasz codziennie swojemu organizmowi?
Weźcie kartkę i spiszcie ile szklanek herbaty, kawy lub innych napojów pijecie w ciągu dnia dodajcie do tego 300ml wody w zupie. W ciągu doby wydzielane jest 8-10 litrów soków trawiennych, które składają się głównie z wody! Wyobraźcie sobie jak bardzo jest ona ważna w naszym organizmie i jak ważne jest dostarczanie jej w odpowiedniej ilości.

A ból głowy? Ból głowy mówi nam właśnie o tym, że organizm czegoś potrzebuje.

Jeśli nie wody, to zastanówmy się, czy nie potrzebuje cukru? Konkretniej- może spadło nam za bardzo stężenie glukozy we krwi? Czy zjedliśmy śniadanie? Czy jemy regularnie posiłki? Odstęp pomiędzy jednym a drugim posiłkiem nie powinien być dłuższy niż 3-4 godziny.

Zadbajmy też o jakość posiłków by było w nich jak najmniej przetworzonych i konserwowanych produktów często z dodatkami wzmacniaczy smaku i aromatu. To glutaminian sodu i azotany są głównie sprawcami bólu głowy. Powodują poszerzenie naczyń krwionośnych mózgu wywołując ucisk i ból.

Równie częstym powodem bólu głowy jest migrena. Wywołuje ją wiele składników obecnych w różnych produktach. Aspartam ze słodzików czy gum do żucia, fenyloalanina z czekolady, synefryna obecna w cytrusach czy alkohol.

Ponadto zadbajmy o swój sen. Nie objadajmy się na noc, przewietrzmy sypialnię, nie traktujmy łóżka jak biurka- nie czytajmy w nim ani nie pracujmy. Łóżko musi się dobrze kojarzyć. Po 7-8 godzinach snu organizm dobrze się zregeneruje. Od rana będziemy się dobrze czuć i ból głowy nas nie dopadnie.

Póki co wszystkim, którym polecałam by więcej pili przyznali, że miałam rację i bardzo dziękowali, że wreszcie uwolnili się od bólu. Zacznij od picia większej ilości wody mineralnej lub źródlanej- niegazowanej. Niegazowanej, bo gazowana wzmaga apetyt a nam przecież zależy na tym by apetyt zmniejszyć.

piątek, 6 września 2013

Podstawowe zasady przy odchudzaniu.


źródło: weheartit.com


Każdy chciałby, żeby odchudzanie było przyjemnością, najlepiej żeby schudnąć raz a dobrze, w miarę szybko, bo na wakacje trzeba się wbić w bikini sprzed 5 lat, no i w te sukienki które zostały kupione o rozmiar za ciasne...

Jak jest naprawdę? Jeżeli odchudzamy się z głową to na pewno tak będzie! Należy jednak pamiętać żeby przy odchudzaniu:

1) JEŚĆ. Jeść regularnie, 5 posiłków dziennie co 3-4 godziny (w zależności od trybu dnia, jeżeli wstajemy późno, wówczas odpada jeden posiłek). Zgodnie z naszym zegarem biologicznym pierwszy posiłek powinniśmy zjadać do godziny po przebudzeniu, o godzinie 7:00 wydzielanie soków trawiennych jest największe zatem posiłek jest łatwo trawiony. Spożywanie posiłków zgodnie z rytmami biologicznymi to temat na osobnego posta.

2) JEŚĆ Z GŁOWĄ. Pamiętajmy- nie łączymy nigdy w jednym posiłku słodkiego i tłustego bo wtedy tworzy się ten paskudny dla nas cholesterol który odkłada się w pośladkach, udach i na brzuchu. Posiłki urozmaicamy jak tylko się da czyli jedzmy sezonowo i  kolorowo- dużo różnokolorowych warzyw które będą dla nas źródłem różnych witamin. Jedzmy kolorowe mięso czyli różowy drób, ciemnoczerwoną wołowinę i białe ryby. Spośród owoców polecam szczególnie jabłko- mieści się w torebce i jest dostępne cały rok.

3) PIĆ. Napoje należy uzupełniać w ilości około 2-3 litrów dziennie wliczając w to zupy, herbaty, wszystkie soki i kompoty. Zostaje więc około 1,5l płynów do uzupełnienia i najlepiej żeby była to woda. Zwykła woda najlepiej na początek mineralna choć źródlana też jest dobra dla osób których dieta jest dobrze zbilansowana. Zasada jest jednak jedna- nie popijamy posiłków, żeby nie rozcieńczać soków trawiennych. Zależy nam przecież na szybkim strawieniu pokarmów, żeby czuć się dobrze, nie mieć wzdęć i co najważniejsze- żeby się nam nic nie odkładało ;)


4) ĆWICZYĆ. No niestety, brzmi strasznie ale tak naprawdę nikt tu nie mówi o wydawaniu mnóstwa pieniędzy na zajęcia aerobicu, indywidualnego trenera czy morderczym bieganiu. Bardziej mam na myśli szybkie spacery np z pieskiem, wycieczki rowerowe z rodziną lub wypad na basen z ukochanym. Fakt jest taki, że wydany pieniądz motywuje do działania. Niestety takie są czasy że człowiek jak wyda pieniądze to bardziej się przykłada do działania zatem polecam zakup karnetu na basen lub na zajęcia taneczne (polecam zumbę!).


5) NIE KATOWAĆ SIĘ. Wszystkie głodówki są dobre ale na krótko. Szybki widoczny efekt a potem niestety efekt jojo albo problemy z wypadającymi włosami, z cerą, z rozdwajającymi się paznokciami czyli ogólnie mówiąc ze zdrowiem. Złota zasada brzmi: "jemy po to żeby żyć a nie po to, żeby jeść". Otóż dużo w tym prawdy bo jak mamy ochotę na coś słodkiego to i tak to zjemy i to w większych ilościach niż gdybyśmy mieli to "coś" w codziennym jadłospisie. Otóż zachcianki są bardzo ważne w codziennym jadłospisie i niestety, ale człowiek jest tylko człowiekiem więc każdemu należy się coś przyjemnego od życia (czyt. do zjedzenia ;)). To samo dotyczy ćwiczeń. Jeśli pierwszy trening będzie zbyt intensywny bo po dopadną nas zakwasy to niestety- zrazimy się do ćwiczeń i z naszego odchudzania nic nie wyniknie. Polecam zatem łączyć przyjemne z pożytecznym!

Odchudzanie naprawdę może być bezproblemowe jeśli będziemy obchodzić się ze swoim organizmem po ludzku! Polecam traktować swoją dietę jako zmianę stylu odżywiania się i prowadzenie zdrowego stylu życia. Poprzez drobne zmiany w codziennym jadłospisie możemy powolutku zmieniać nawyki żywieniowe które doprowadzą nas do mniejszego rozmiaru ubrań!

JA WIERZĘ W LUDZI WIĘC... DO DZIEŁA!!!

poniedziałek, 1 lipca 2013

Chętnie pomogę!

Najpierw wypada się przedstawić. Mam na imię Agnieszka, z wykształcenia jestem technologiem żywności o specjalizacji żywienie człowieka. Zawsze chciałam jak najszybciej podjąć pracę w zawodzie i udało mi się to od razu po studiach. Pracuję jako specjalista ds. żywnościowych w jednym z ośrodków wczasowych w moim rodzinnym mieście. Od razu powiem, że jest to jeden z większych ośrodków, w wakacje żywię nawet 300 osób. Niestety nie realizuję się tu w stu procentach bo nie mogę narzucić swoim wypoczywającym gościom tylko i wyłącznie zdrowej diety dlatego postanowiłam pomóc tu chętnym osobom chcącym zrzucić parę zbędnych kilogramów, a wszystko to zachowując dietę odpowiadającą Wam!


 http://picjumbo.com


Nie popieram głodówek, restrykcyjnych diet ani morderczych ćwiczeń.  
Odchudzanie ma być przyjemne i tego trzeba się trzymać!

Trzymam za Was kciuki!